Fanny

Nie daj się ogłupić! Całowanie Fanny to nie nagroda (chociaż to może zależeć od Fanny :-).

Fanny - rzeźba z oferty La Boule BleueCałowanie Fanny jest karą za przegraną grę bez zdobycia ani jednego punktu. Tradycja ta ma swój początek we francuskim regionie Savoy.
Pierwsza w historii Fanny była kelnerką w kawiarni "Cafe de Grand-Lemps" zaraz po I wojnie światowej. Legenda głosi, że była to kobieta dobrego serca i klienci, którzy w grze nie zdobyli ani jednego punktu mogli na pocieszenie pocałować ją w... policzek.
Tak się to odbywało, aż do pewnego dnia, kiedy to do Fanny podszedł burmistrz miasta, aby za przegraną grę odebrać nagrodę pocieszenia. Nie wiadomo, o co Fanny żywiła do niego urazę i czy chciała go upokorzyć, wiemy natomiast, że weszła na krzesło, podkasała spódnicę i zaoferowała do pocałowania... swoją "fanny".
Burmistrz przyjął wyzwanie i w niespełna sekundę później dwa głośne cmoknięcia można było usłyszeć w całej kawiarni. Dało to początek trwającej latami tradycji. Problemem w jej kultywowaniu okazał się brak Fanny. Niełatwo bowiem znaleźć Fanny, która zechciałaby publicznie odsłonić swoje pośladki. Dlatego też wszędzie, gdzie gra się w petanque, wystawiana jest "zastępcza" Fanny.

Przegrywający gracze mają obowiązek publicznie pocałować wydatne "policzki" Fanny, czy to na rysunku, plakacie, czy też rzeźby przedstawiającej pośladki Fanny.
Tak też nagroda pocieszenia stała się równoznaczna z karą dla graczy, którzy sromotnie przegrywają...
Dedykujemy Fanny wszystkim przeciwnikom gry w petanque :-).

(tłum. ze strony firmy La Boule Bleue dzięki Eli R.)